For Your Pleasure

For Your Pleasure

Saturday, December 14, 2013

***

Nadeszla dlugo oczekiwana chwila wolnosci. Pakuje walizke, rozpakowuje walizke, pakuje i ponownie rozpakowuje. Na Malte i do Neapolu lecialam z bagazem podrecznym i nie bylo takich jaj, ale tez pakowalam same letnie rzeczy, a reszte upychalam po kieszeniach kurtki. Ryanair w tym swoim limitem 10 kg jest niemozliwy, choc teraz pozwalaja miec przy sobie mala torebke albo zamiast niej reklamowke z duty free, ktora przedtem kazali wkladac do bagazu. Gorzej, ze w UK mamy 11 stopni na plusie i na sama mysl o wladowaniu na siebie swetrow i puchowego plaszcza i 2.5 godzinnej podrozy pociagami i metrem na Stansted robi mi sie slabo. A ubrac sie cieplo trzeba, wszak w Ojczyznie snieg i mroz, choc na szczescie nie siarczysty.

Choc to powtarzam od dawna, naprawde chcialabym w koncu spedzic zimowy urlop gdzies, gdzie nie ma owej zimy, swieci slonce i mozna zapomiec o jingle bells. Bedac w Polsce rozeznam sie w ofertach biur podrozy i porownam je z angielskimi. Interesuje mnie Tajlandia, Sri Lanka moze ? Nie orientuje sie, jaki tam na przelomie grudnia i stycznia panuje klimat, nie ma przeciez sensu pchac sie w jakiejs monsuny. W zasadzie jest mi obojetne, gdzie by to bylo, bylem nie musiala znow pakowac swetrow i cieplych skarpet.
Troche plazowania, troche zwiedzania i nade wszystko wygrzewania sie, ktorego z wiekiem coraz bardziej mi brakuje. 



Tymczasem Firma chwali sie najlepszymi obrotami w swych dziejach. Jakies podwyzki ? Bonusy ? Sprawdze na payslipie po powrocie i jesli nic tam sie nie pojawi, bedzie to znak, ze trzeba bedzie w 2014 dac noge, o ile oczywiscie bedzie gdzie ja dac :)




No comments:

Post a Comment