For Your Pleasure

For Your Pleasure

Thursday, February 18, 2016

***

Nudzac sie w pracy weszlam dzis na oficjalna strone Grammy Awards aby zapoznac sie z lista nominowanych i zwyciezcow. Nie ogladalam zadnych urywkow w TV ani w Internecie; wiem tyle, ze Adele zmascila swoj wystep a Lady Gaga tym razem zmasakrowala nieszczesnego i swietej pamieci Bowiego. Nie mialam pojecia, ze Grammy maja az 83 (!) kategorie, w tym tak kuriozalne, jak 'Best Tropical Latin Album' (wtf! jakies Lambady, czy co?), 'Best Regional Mexican Music Album' czy 'Best Contemporary Christian Music Album' (tylko w Ameryce...). Sa osobne nagrody dla inzynierow dzwieku, remiksow, nagran z poezja, piosenki dzieciecej...A gdzie w tym wszystkim muzyka ? Na oko, polowa kategorii to syf i zakala wspolczesnych list przebojow, czyli szeroko pojete r'n'b, ktore ani z rytmem, ani z bluesem nie ma nic wspolnego; rap, jakies umca-umca do tanca. Album roku wygrala Taylor Swift, ktora ani mnie ziebi, ani grzeje, aczkolwiek jakiegos wielkiego artyzmu w niej nie widze, ot taki pop dla pieciolatkow o obnizonej inteligencji. Inne nominacje tez nie wywolaly u mnie przyspieszonego bicia serca; przewinelo sie pare zacnych nazwisk - tu Dylan, tam Florence & The Machine. Znakomita wiekszosc nominacji  nie mowi mi kompletnie nic - dla porownania, 20 lat temu znalam kazdego wykonawce z pierwszej setki list przebojow, wskros i na wylot. Z tej anonimowej (dla mnie) otchlani wyluskalam kilku artystow, ktorych muzyke chce wyszukac na Spotify, jak blues - rockowi Alabama Shakes, czy jazzujaca Brazylijka Eliane Elias, a takze wykonawcy wrzuceni do worka World Music - jest tam Gilberto Gil, Angelique Kidjo czy Anousha Shankar. Dzwieki z trojkowej Siesty Kydrynskiego, jesli ktos slucha. W muzyce powaznej zauwazylam nominacje dla Jonasa Kaufmana za Puccini album, w muzyce filmowej zas Grammy za sciezke perkusji autorstwa, jakze by inaczej, perkusisty Antonio Sancheza ilustrujaca perypetie Birdmana. Antonio da popis w Krakowie u boku Pata Metheny, bodajze w maju tego roku.


Nie omieszkalam sprawdzic na Wikipedii, kto otrzymal Grammy w kluczowych kategoriach 10, 20 i 30 lat temu. Pojawily sie takie nazwiska jak Quincy Jones, Michael Jackson i Sade; Jan Hammer z pamietnym instrumentalnym tematem z czolowki Miami Vice; Bobby Mc Ferrin i B.B.King, Wynton Marsalis i David Sanborn; Phil Collins, Whitney Houston, Stevie Wonder, Dire Straits i Aretha Franklin - rok 1986. Dziesiec lat pozniej triumfy swiecili Alanis Morrisette, Seal, Gloria Estefan i Jon Secada, Pat Metheny, Annie Lennox, The Chieftains z Vanem Morrisonem na wokalu, Tom Petty i Allman Brothers Band oraz to, czego sluchalam dziecieciem bedac maloletnim, czyli Nirvana, Pearl Jam i Nine Inch Nails. W roku 2006 brylowali U2, nagrodzeni za slaby skadinad album roku, Green Day, The Chemical Brothers, Mariah Carey, John Legend i ponad nimi wszystkimi Kanye West :) Tegorocznych tuzow nie chce mi sie wymieniac, bo, jak juz sie przyznalam, malo kogo znam.

To ja spadam do Brazylii :)


http://elianeelias.com/coda/wp-content/uploads/2015/02/Elias_CoverMini_square_300.jpg





No comments:

Post a Comment